Informator.Hrubie.pl » Ludzie » Piwkowski Zbigniew

A A A

Piwkowski Zbigniew

Autor: MAK

Data dodania: 2012-02-10

Piwkowski ZbigniewBył jednym z lepszych hrubieszowskich piłkarzy w latach pięćdziesiątych XX wieku. Kolegom i kibicom podczas gry nie chciało się długo wykrzykiwać jego oraz brata dość długiego nazwiska czy imienia więc nadali im pseudonim „Piwko”, a czasami „Piwek”.

 

Urodził się 31 X 1931 r. w Skierbieszowie, rodzice - Wacław i Zofia. Ukończył Szkołę Podstawową nr 1 w Hrubieszowie. Kiedy w latach czterdziestych XX wieku uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego w Hrubieszowie był zakaz trenowania w Amatorskim Klubie Sportowym (AKS) w Hrubieszowie, wsiadali więc do samochodów i wysiadali na krańcach Hrubieszowa.


Jako zawodnik posiadał wzrostu niewiele bo 165 cm., ważył około 53 kg. Ale posiadał dobry drybling, był bramkostrzelny, a i o kolegach też nie zapominał. Tuż po II Wojnie Światowej pamięta piłkarskie mecze AKS z różnymi pułkami itp. Armii Czerwonej.


Był zawodnikiem piłki nożnej – AKS Hrubieszów 1945/46 – Juniorzy i I zespół debiut w 1947 r.; „Grom”, „Związkowiec”, „Ogniwo” (wszystkie drużyny z Hrubieszowa), przed wojskiem wyjechał pod zachodnią granicę Polski do pracy, więc tam grał w A-klasowym (odpowiednik obecnej IV ligi) „Pafawag” Wrocław (lata 1950-1952), będąc w wojsku w latach 1952-54 grał w Spójni Mrągowo „A” klasa, zagrał też w Spartakiadzie Wojska Polskiego Okręgu Warszawskiego.


Wrócił do Hrubieszowa i grał początkowo w „Ogniwie”, później w „Gwardii”. Następnie przeszedł razem z Zygmuntem Sewerynem i Józefem Bidniukiem do Stali Poniatowa (III liga) i grał tam w latach 1956/58. Ponownie wrócił do Hrubieszowa i grał dalej, ale już w nowo powołanym klubie „Unia” do 1962 roku.


W Hrubieszowie ćwiczyli Go trenerzy: Brzostowski, J. Korczak, J. Kaniuga, Kufrej.


Wyróżnia działaczy: Madejski, Berman, Królikowski, Seweryn F., L. Krzyżewski, J. Korczak, Łaciński, Zaburda.


Wśród piłkarzy wyróżnia: Antoniuka, Dyla, braci Waszczuków, Kubiaka, Marcycha, Kotlarskiego, Kopcia, Brzostowskiego, Starykiewicza, Kuźdę, braci Kaniugów, Seweryna, Kulczyckiego, T. Brzózkę, W. Szczepańskiego.


Stoczył też dwie walki bokserskie. Startował również w lekkiej atletyce w biegach krótkich, m.in. jako jedyny z Hrubieszowa wystąpił w Spartakiadzie Okręgu w Lublinie w sztafecie 4 x 100 m. zajmując 3 miejsce.


Jego brat Zygmunt, dwa lata starszy, posiadający takie same pseudonimy, również grał w AKS-sie, Gromie i Ogniwie. Nie tylko dobrze grał w piłkę, ale i znakomicie śpiewał oraz grał na skrzypcach - w Hrubieszowie uczył go tej gry p. Cybulski. Swój śpiew prezentował nawet podczas otwarcia zawodów. W Warszawie przez wiele, wiele lat śpiewał w operetce jako tenor. Zyskał sympatię i uznanie wielu słuchaczy tego stylu muzyki, pisała o nim prasa. Do dzisiaj mieszka w Warszawie. Myślę, że warto Go dodać do sławnych ludzi z Hrubieszowa, robiących karierę daleko poza granicami naszego miasta.


Pan Zbyszek zachował sprawność i odwagę sportową do dzisiaj, ponieważ systematycznie jeździ rowerem. Ostatnio spotkałem Go na chodniku w te duże upały... Pytam się - Gdzie Pan idzie? - Aaaaaa jadę PKS-em z wnuczkiem do Włodzimierza (Ukraina), aby pokazać mu to miasto i jutro wracamy.


I o to chodzi p. Zbyszku tak trzymać.

 

Opracował - mak

Podziel się:
« wstecz

GALERIA: